środa, 30 maja 2018

O szpilkach

Wiecie, że przez całe lata istnienia poprzedniego bloga- mimo nazwy- ani razu nie pisałam o szpilkach? Wtedy wydawało mi się to takie oczywiste, a tymczasem temat wcale nie jest mały. Tym samym rozpoczynam cykl skrzynka narzędziowa, w którym znajdziecie notki o tym, co ciekawego jest w moim nie-tylko-robótkowym warsztacie. Z czasem wybierzemy się też do szafy w przedpokoju i innych fascynujących miejsc ;) Trzymajcie rękę na pulsie :)


Ok, wracając do szpilek:

jak wiadomo, szpilka służy przede wszystkim do tymczasowego spinania różnych rzeczy, ale oprócz takich najzwyklejszych mamy całe mnóstwo szpilek przeznaczonych do konkretnych celów:


szpilki krawieckie, do patchworku, do prac kreatywnych, do aplikacji

Na zdjęciu widzicie:



  1. zwykłe szpilki ze stalowym łebkiem- najlepsze do szkolnych gazetek i może by się nadały do przyczepiania czegoś do manekina, ale nie mam manekina, więc się nie wypowiadam ;) Jak dla mnie- są za krótkie do celów szyciowych i za długie do styropianu. Taki standard, co to jest do wszystkiego i do niczego...
  2. szpilki do aplikacji- krótkie, z łagodnie wykończonym łebkiem, trudniej o nie zahaczyć nicią i wygodniej się naszywa aplikacje, bo nie wystają.
  3. szpilki krawieckie z płaskim łebkiem- leżą płasko, więc są wygodniejsze w szyciu na maszynie- nie podnoszą tkaniny. Bardzo je lubię, również za to, że mają duże kolorowe łebki i widać, gdzie są.
  4. długie szpilki do patchworku- tutaj słowo kluczowe to "długie". Standardowe szpilki są zwyczajnie za krótkie, ale i tak większość osób używa agrafek ;) Ja tych szpilek używam do najróżniejszych rzeczy, ale raczej nie do patchworku ;) Cenię je za długość właśnie, a że są też dość cienkie, to łatwo je wbijać. Ostatnio wykorzystywałam je do mocowania szydełkowych kwiatów czekających na naszycie na ozdobny wianek. Świetnie się sprawdziły.
  5. malutkie szpilki do prac kreatywnych/plastycznych- kto ma dzieci, ma też styropian i cekiny i wie, o co chodzi ;)
Czy to wszystko?
Pewnie że nie, w końcu nie posiadam zasobów z całego wszechświata ;) Traficie w sklepach np. na całkiem sympatyczne szpilki krawieckie z dużym perłowym łebkiem. Miałam je kiedyś i byłam całkiem zadowolona z dokładnością do tego, że trzeba je koniecznie wypiąć w czasie szycia. Burdowe szycie po szpilkach nie przejdzie. Istnieją też podwójne szpilki do patchworku. Podobno lepiej trzymają tkaninę i nic się nie przesuwa. Niestety nie miałam okazji wypróbować, ale jeśli się trafi, dam znać. Spotkacie też całe mnóstwo szpilek ozdobnych, z łebkami w kształcie kryształków, perełek i innych takich wynalazków. Wszystkie one będą się dobrze nadawać do ozdób na bazie styropianu, prac florystycznych itp.

To tyle na dziś, w następnej notce zobaczymy, co ja takiego właśnie zrobiłam ;)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.